Sytuacja wyjściowa – mieszkanie, które „utknęło” na rynku
Nieruchomość: mieszkanie o powierzchni 123 m², ok. 150 m² po podłodze (skosy), 4. piętro bez windy. Już na starcie był to obiekt wymagający przemyślanej strategii.
Przez kilka miesięcy oferta była:
sprzedawana indywidualnie przez właścicielki,
obsługiwana jednocześnie przez kilka różnych agencji,
szeroko dostępna w portalach ogłoszeniowych.
Efekt? Brak realnych kupujących.
Dlaczego? Bo oferta była kierowana głównie do rodzin z dziećmi - a ta grupa z reguły odrzuca mieszkania na wysokich piętrach bez windy.
W rezultacie mieszkanie:
trafiało do nieodpowiednich osób,
długo „wisiało” na rynku,
zaczęło budzić nieufność kolejnych oglądających.
Nowa strategia – redefinicja grup docelowych i stworzenie nowych person
Pierwszym krokiem było całkowite odcięcie się od dotychczasowej komunikacji i chłodna analiza potencjału nieruchomości. Zamiast próbować sprzedawać mieszkanie „wszystkim”, stworzyliśmy w White Lion Investments konkretne persony idealnego klienta, m.in.:
osoby pracujące zdalnie, ceniące dużą przestrzeń,
pary bez dzieci, szukające wyjątkowego wnętrza,
nabywców inwestycyjnych, którzy potrafią docenić metraż,
osoby aktywne zawodowo (30–45 lat), dla których brak windy nie jest barierą,
klientów lubiących klimat kamienic, skosy i wysokie mieszkania z charakterem.
Zamiast czekać na idealną rodzinę, która i tak by się nie pojawiła skierowaliśmy ofertę tam, gdzie miała realne szanse sprzedaży.
Dotarcie do właściwych ludzi
Po zdefiniowaniu grup docelowych wdrożyliśmy precyzyjny marketing, obejmujący m.in.:
zaawansowane targetowanie w social mediach,
kampanie do osób poszukujących dużych metraży,
działania off market,
wykorzystanie własnych baz klientów,
komunikaty podkreślające unikatowy charakter przestrzeni, a nie jej „problemy”.
Efekt? 4–5 razy większy zasięg niż przy sprzedaży indywidualnej lub standardowej obsłudze agencyjnej.
Efekt – sprzedaż w 1 miesiąc oraz cena blisko ofertowej
Dzięki spójnej strategii i właściwemu pozycjonowaniu:
czas sprzedaży: 30 dni
cena finalna: bardzo bliska cenie ofertowej
Lokalizacja – jak komunikacja zmieniła jej odbiór
Sama lokalizacja była atrakcyjna, ale nie wystarczała, by przełamać barierę „4. piętro bez windy”.
Dlatego w komunikacji skupiliśmy się na:
potencjale przestrzeni,
funkcjonalnym układzie,
charakterze budynku,
możliwościach aranżacyjnych,
klimacie dzielnicy.
Dzięki temu narracja zmieniła się z „problemu” unikatową propozycję wartości.
Dodatkowe utrudnienia — i jak zostały rozwiązane
Problem: Mieszkanie długo było na rynku — pojawiły się negatywne skojarzenia.
Rozwiązanie: Nowa narracja, profesjonalne materiały i precyzyjne targetowanie całkowicie je wyeliminowały.
Problem: Brak windy eliminował dużą część kupujących.
Rozwiązanie: Dotarliśmy wyłącznie do osób, dla których nie był to czynnik decydujący.
Problem: Duży metraż, skosy i nietypowy układ.
Rozwiązanie: Zostały pokazane jako atut — przestrzeń dla ludzi, którzy chcą czegoś więcej niestandardowe M4.
Sukces – zadowolenie sprzedających i realne korzyści
Właścicielki — mama i córka — były bardzo zadowolone z szybkiej i bezpiecznej sprzedaży.
Dzięki sprawnej finalizacji: środki zostały przeznaczone na zakup dwóch kolejnych nieruchomości, uniknięto dalszego „zamrażania” kapitału, cały proces przebiegł bez stresu i chaosu.